-
Wtorek, 29 maja 2012
-
Taka jedna pewnie ma obecnie pypcia na języku. Ach, plotkowanie to bardzo brzydka rzecz.
-
"Jak pani to robi, że się pani powstrzymuje na lekcjach przed przeklinaniem?" No właśnie. Jak?
-
Podczas gdy w okolicach szóstej ja jeszcze otoczenia nie ogarniam, oni już plewią, skubią, podlewają, stonkę zbierają.
-
Chcę zażyć to, co moich sąsiadów z prawa i z lewa tak szybko zmienia z porannego zombie w rześkiego człowieka.
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
Ja się naprawdę bardzo pozytywnie nastawiłam do "Adama w Edenie", ale wszelkie zahaczanie o władzę małą i dużą mnie na tę chwilę mierzi.
-
Na szczęście, dzięki uprzejmości jednej dobrej duszy, nie musiałam tkwić w Częstochowie do wieczora.
-
Kiedy zapytałam, kto mnie może wyręczyć w drobiazgu, przez salę przemknął anioł (tak Meksykanie mówią na chwilę, kiedy zalega kompletna cisza).
-
-
Piątek, 25 maja 2012
-
Na Syberii bryluje klon Chrystusa, a ja na co dzień obcuję z klonem premiera.
-
-
Środa, 23 maja 2012
-
Czyjeś "robię w tej sprawie wszystko, co możliwe" na 99% jest kłamstwem.
-
-
Wtorek, 22 maja 2012
-
Poniedziałek, 21 maja 2012
-
Ciekawe czy zdążę uciec z pipidówki zanim ją zaorzą i buraki posadzą?
-
[^tanya] Zdecydowanie za wiele o pewnych kwestiach wiem.
-
Z urodzonej optymistki zmieniam się w nabytą pesymistkę. Nie chcę tak, samo się robi.
-
To od samego rana nie był dobry dzień. Jutro pewnie będzie nie lepszy. Choć jutro zła powinna być tylko druga jego połowa, co wcale nie jest pocieszające.
-
-
Niedziela, 20 maja 2012
-
Muszę to mieć. Dla okładki i dla czeskiego pisania.
-
[^tanya] Z tym, że mnie to lata jak latawiec, bo i tak mam uczulenie na świeżo ściętą trawę.
-
I z morza mleczy zrobiło się morze dmuchawców-latawców. I będzie falowało, bo Duński w świecie, a ja nie umiem obchodzić się z kosą.
-
A ja po pracowitym weekendzie zasłużyłam na piwko.
-
W szkolnej piwnicy gnieżdżą się pięknie czarne koty.
-
-
Środa, 16 maja 2012
-
Nadmierne zaplątanie w koneksje grozi uduszeniem.
-
Nauczyciel jako odrębny gatunek? Przyznam, że dość miła jest mi taka myśl.
-
Oraz kto by się spodziewał, że w okolicach piątej rano pipidówka już tak intensywnie żyje. Bardziej intensywnie niż o siedemnastej.
-
Carlos Fuentes nie żyje...
-
-
Wtorek, 15 maja 2012
-
Pięć stron Whartona i już wiem, że będę się mordowała. Wiedziałam to zanim wzięłam książkę od koleżanki, ale skoro już zgodziłam się przeczytać, brnę w szóstą.
-
I cholera, w domu są tylko smakowe herbaty, a ja właśnie wróciłam ze sklepu.
-
Cholera, trzeba mu było dać maksymalną ilość punktów.
-
Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek udało mi się znaleźć cokolwiek aktualnie potrzebnego na stronie MEN. To chyba ja tak ciągle psuję im stronę swoimi wejściami.
-
-
Sobota, 12 maja 2012
-
Ci komentatorzy sportowi używają przenośni niczym ze słownika niezwykłych porównań.
-
Słucham Poparzonych Kawą Trzy i słucham, i się nasłuchać nie mogę. I czy oni wydali jakąś płytę? I czemu ja ich wcześniej nie znałam?
-
W przyszłym życiu chcę być Cejrowskim o innych poglądach. I chcę zaadoptować hebanowe dzieciątko.
-


