tanya

Imię i nazwisko
tanya
Lokalizacja
Jura Krakowsko-Częstochowska
WWW

  • Środa, 16 maja 2012

    • 19:44

      Nadmierne zaplątanie w koneksje grozi uduszeniem.

    • 17:26

      Nauczyciel jako odrębny gatunek? Przyznam, że dość miła jest mi taka myśl.

    • 05:30

      Oraz kto by się spodziewał, że w okolicach piątej rano pipidówka już tak intensywnie żyje. Bardziej intensywnie niż o siedemnastej.

    • 05:29

      Carlos Fuentes nie żyje...

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 21:22

      Pięć stron Whartona i już wiem, że będę się mordowała. Wiedziałam to zanim wzięłam książkę od koleżanki, ale skoro już zgodziłam się przeczytać, brnę w szóstą.

    • 20:31

      I cholera, w domu są tylko smakowe herbaty, a ja właśnie wróciłam ze sklepu.

    • 20:31

      Cholera, trzeba mu było dać maksymalną ilość punktów.

    • 07:13

      Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek udało mi się znaleźć cokolwiek aktualnie potrzebnego na stronie MEN. To chyba ja tak ciągle psuję im stronę swoimi wejściami.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 20:55

      Oraz Sawka na czasie.

      default picture
    • 20:47

      Oraz bardzo lubię, jak się myśli jedynie na miesiąc w przód, gdy powinno się planować na lata.

    • 20:45

      Czego najbardziej pragnęłaby lokalna władza? Wyedukowania dzieci nie na zero za zero.

  • Niedziela, 13 maja 2012

    • 13:26

      Onet stał się portalem cudotwórców i/lub aniołów.

    • 12:57

      Mile High Club mi nie grozi. Za strachliwa jestem. I za łatwo rozkojarzalna.

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 23:22

      Ci komentatorzy sportowi używają przenośni niczym ze słownika niezwykłych porównań.

    • 16:01

      Słucham Poparzonych Kawą Trzy i słucham, i się nasłuchać nie mogę. I czy oni wydali jakąś płytę? I czemu ja ich wcześniej nie znałam?

    • 15:55

      W przyszłym życiu chcę być Cejrowskim o innych poglądach. I chcę zaadoptować hebanowe dzieciątko.

  • Piątek, 11 maja 2012

    • 20:54

      Fascynujące, że będąc w obcym kraju można naprawić sieć w obcym domu.

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 21:55

      Żeby skorzystać z komórkowego Internetu musiałabym wejść na dach. A nadworny informatyk wróci nie wiadomo kiedy. Czyli off do odwołania.

  • Środa, 9 maja 2012

  • Wtorek, 8 maja 2012

    • 07:18

      To ruszam w kolejny nieoniryczny dzień.

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 21:10

      Się zaniepokoiłam o Duńskiego, bo wyszedł na chwilę, a wieki nie wraca. Już zapomniałam, jak to się jest niepokoić.

    • 21:06

      [^ruda1988] Wszystko w swoim czasie. Niech się kot cierpliwości uczy, skoro ja muszę. Amen.

    • 21:03

      Najupierdliwszy z kotów drapie mnie w telefon, żebym nie pisała, a pieściła.

    • 16:26

      Ha, wiedziałam, że to dziwne słowo "tonkać" to jakaś gwara (poznańska, jak mi mówi Internet), a nie dostępny ogólnopolsko wyraz.

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 21:52

      Lubię wyjeżdżać od Duńskiego. Lubię wracać do Duńskiego.

  • Piątek, 4 maja 2012

    • 14:44

      Już za chwileczkę, już za momencik, piątek z Pankracym zacznie się kręcić. A mnie to rybka, bo wsiadam w transport publiczny i jadę ze śląskiego na Śląsk.

    • 13:53

      Oraz pożarłabym komunistyczną chałwę, bo obecna ma marny smak.

    • 13:52

      Historia niezbicie pokazuje, że każda tyrania ma swój kres.

    • 11:26

      Dziś dwa ważne dni. Dzień Gwiezdnych Wojen. I pierwszy dzień majowych mąk.

  • Czwartek, 3 maja 2012

    • 23:21

      Blip uczy mnie streszczania się. Przychodzi mi ono z niemałym trudem.

    • 13:22

      Przyjdź anielska cierpliwości, przyjdź anielska cierpliwości, przyjdź anielska cierpliwości, przyjdź anielska cierpliwości, przyjdź anielska cierpliwości. Już.

  • Środa, 2 maja 2012

    • 11:32

      Bez zaokienny mnie corocznie zaskakuje. Nie wiem, dlaczego każdorazowo wydaje mi się, że powinien zakwitnąć fioletem, a on bucha bielą.

    • 11:27

      [^klamc] Żeby było dyplomatyczniej oplułam we śnie i ufam, że to załatwi sprawę. Choć nadzieja matką głupiej, w tym przypadku na bank.

    • 11:21

      [^klamc] Kapka nie, ale bardzo dosłowne plucie jadem to chyba jednak delikatna przesada.

    • 11:18

      A jednak zawziętość we mnie siedzi i w snach wychodzi.

  • Wtorek, 1 maja 2012

    • 22:02

      Ulewa odarła drzewa z bieli.

    • 20:23

      Wypacykowani, a wyrzucamy śmieci gdzie popadnie.

    • 13:55

      I zaczął się sezon na Duński-wszędzie-słyszy-i-widzi-szerszenie.

  • Poniedziałek, 30 kwietnia 2012

    • 22:02

      Teledysk, słowa, muzyka - klimat taki, że nawet brak megagłosu mi nie przeszkadza.
    • 19:28

      Reaguję alergicznie na świeżo skoszoną trawę, a sąsiedzi się uparli, że dziś obskoczą całą ulicę.

  • Niedziela, 29 kwietnia 2012

    • 20:55

      Się rzadko ostatnio rozczulam.

      default picture
    • 20:51

      Statystycznie Chińczyk umie wymienić trzech słynnych Polaków. Statystycznie Polak umie wymienić trzech słynnych Chińczyków?

    • 11:11

      "Nie syp tyle tej kawy, bo ci serce stanie i nie dopracujesz do sześćdziesięciu siedmiu", rzecze do mnie koleżanka.

  • Sobota, 28 kwietnia 2012

    • 14:24

      Brytyjskie goryle opanowały obsługę iPada, a ja jeszcze żadnego nie miałam w ręce. iPoda zresztą też nie. Więcej: nie wiem, czym się różnią prócz jednej litery.

    • 12:49

      Owoców może wielkich z moich drzewek nie ma, ale za to jak kwitną sobie, to dech zapiera.

  • Piątek, 27 kwietnia 2012

    • 21:24

      [^klamc] Słowo "ograniczmy" mnie dziś kapkę drażni, ale istnieje nadzieja, że odległość do Ogrodzieńca by mnie nie zestresowała.

    • 21:20

      [^klamc] Do Pułtuska by mnie zabiło. Do całego Tuska... hmm, zniechęciło.

    • 21:15

      Do Okołowic i z powrotem mnie odstresowało.

    • 18:05

      #pokakota

      default picture
    • 18:04

      Nie snobuję się na nieoglądanie seriali, ale oglądać je wszystkie? Toż pomylić bohaterów można.